Zmysłowe ukojenie dla ciała i duszy

..to co jest w Tobie uzewnętrzniasz

Cały wszechświat masz na wyciągnięcie ręki
Teraz słaniasz się na nogach, jęczysz
Bo znów czujesz go w sobie, odczuwasz
Fale która Cię przeszywa, właśnie się przesuwa
Niżej, drżysz, za nią idziesz
Zaciskasz zęby, teraz czujesz, żyjesz
Chociaż już, nie możesz zapanować nad emocjami
Kołowrotek, kołowrotek w głowie, się dławisz
Lubisz to, więc bierzesz go, bierzesz głęboko
Przeszywają Cię ciarki, nie czułaś tak dotąd
Takie nasycenie, w powietrzu jest tak gęsto
I zmiana, i wreszcie masz to

Czujesz tak mocno, jakby porwał Cię wir
Prężysz się, odchylasz się w tył
Znajdujesz w nim cząstkę światła
Twojego światła, już masz tak
Kolejny oddech, jest Ci naprawdę dobrze
Czujesz wewnętrzny spokój, więc spokojnie
Wibruje Twoje ciało, nie panujesz nad nim
Wszystko się unosi, widzisz barwy
Swoje barwy, materializujesz siebie
Gdzieś głęboko w Tobie, myśl Cię wiedzie
Do upragnionych miejsc, dotykasz tych scen
Jesteś w nich, to jest jak sen

Chcesz trwać tak, dotykać brzegów
Płyniesz, widzisz każdy szczegół
Nieba rozciągniętego wokół Ciebie, w dali
Wpatrujesz się w szczegóły chmur, panoramy

Rozciągłość nie ma końca, odczuwasz kolejne wibracje
Czujesz na skórze.., przeżywasz jeszcze bardziej
Twoje ciało przeżywa, umysł idzie za nim
Przeżywa rozkosze, chyba za chwile się scali
Scali z chmurami, z powietrzem, wejdziesz w przestrzeń
Boską przestrzeń, już to widzisz, już tam jesteś

Błękit ma kolory czerwieni, żółci
Twoje nieposkromienie otwiera wszystkie furtki
Także te, gdzieś głęboko w Twoim umyśle
O których nawet istnieniu nie wiedziałaś, wszystkie
Jesteś otwarta, pogodzona, akceptujesz siebie
Swoją seksualność, a wiatr niesie
Melodie po brzegu, masz ją na ustach, w sercu
Rozgrzewa Cię, słyszysz tysiące szeptów
Ptaków, dla twoich uszów ukojenie
Masz wszystko teraz, każde spełnione marzenie
Widzisz to…

 

 

Widzisz to, patrzysz na to z piętnastego piętra
Jesteś odurzona, a kryształ zaplątał Ci się w rękaw
Zapomniałaś o nim, już masz go na dłoni
Jesteś odurzona życiem, na balkonie stoisz
Już sama tworzysz metafory, się przenosisz
Nie potrzebny już Ci kryształ, się wznosisz

Wyżej, po aksamicie twoja dłoń płynie
Czujesz to ciepło, to ożywienie, bryzę

Nadal tam jesteś, z powietrzem, z jego ruchami
Jesteś z nim, to ten słodki pył, jesteście sami
Masz go na języku, oblizujesz wargi
To słodki nektar, do zdobycia rzadki
A ty masz go, masz go na ustach, patrzysz
Jest on w powietrzu, na skórze odczuwalny
To pył z gwiazd, jest on w was, wokół was
Na waszych ciałach, dłoniach, masz go w ustach
Czujesz go, widzisz wszędzie, nie możesz się napatrzeć
Nie możesz oderwać wzroku, jesteś jak w transie

źródło zdjęć: https://pl.pinterest.com/

I tylko powiew wiatru, na plecach wyczuwalny
Wprowadza Cię, jeszcze bardziej, do środka wyobraźni
I patrzysz jak niebo z chmurami się scala
Jak otwiera się przestrzeń, jak Ciebie wchłania
Powoli, łączysz się z nią, czujesz to głęboko
Na poziomie niewyobrażalnym dotąd
Do tej chwili, to jak dla skóry nawilżenie
Czujesz ją, coraz bardziej miękką, gładką, tak niewiele
Trzeba, Potrzeba tak Ci niewiele
Masz to teraz, dla ciała ukojenie…

 

 

Zmysłowe ukojenie dla ciała i duszy
Kryształ bizmutu7 rozdział I

 

Erotyka w odcieniach

…. i zaczyna się od nowa

źródło zdjęcia: https://pl.pinterest.com/

Otacza Cię teraz, w wielu odcieniach
Mieniąca się czerwień, właśnie docierasz
Doczekałaś się w końcu, chciałaś to zatrzymać
Bo było to za silne, teraz się wzbijasz
Już jesteś tam, ponownie przejście otworzyłaś
Już za późno, właśnie się zaczyna
Wszystko od nowa, zakrzywia się przestrzeń
Widzisz ją wszędzie, tę mieniącą się czerwień
Wyciągasz ręce, widzisz ją na dłoniach
Masz ją na ustach, jest jak wata cukrowa
Chcesz zatrzymać w dłoniach, na języku
Czujesz tę słodycz, się przenosisz, wśród figur
Jesteś, bo nagle cała przestrzeń się zmienia
Dotykasz ich, dotykasz światła, teraz

źródło: https://pl.pinterest.com/

 

Wszystko zmienia strukturę, widzisz czujesz
Wzory które tworzy światło, a Ty je kształtujesz
Bawisz się tę energią, przesuwasz ręką
Nieskończoność barw, ich nasycenie, piękno
Widzisz to, nie możesz oderwać wzroku
Widzisz siebie, swoje odbicie w półmroku

autor zdjęcia: Dani Olivier, źródło: http://rebelianci.org/

Jak byś była w gabinecie luster, widzisz w tle
Nieposzlakowaną czerń, a na pierwszym planie
Widzisz swoje odbicia, w różnych konfiguracjach
Patrzysz na nie, w światła barwach
Jesteś, jedynie w światło ubrana
Tylko w światło, poza tym jesteś naga
Stoisz tak, tylko przez światło owinięta
To co jest w Tobie uzewnętrzniasz…

autor zdjęcia: Dani Olivier, źródło: http://rebelianci.org/
Kryształ bizmutu 6 Jedynie w światło ubrana
Erotyka w odcieniach

Bezpowrotnie 8 Zakończenie

 Iluzja istnienia Filozofia Opowiadania

Widzisz ten obraz, nad wyraz, wyraźnie
Nieskończoność szczęścia, czujesz, masz je

Jakby połączenie dusz, bez słów
Całą przeszłość oddzielasz kreską, na niej kurz
Wyblakły tusz, zapiski bez znaczenia
Widzisz to teraz…

…teraz wiesz dobrze
Że dotrzesz, tam gdzie chcesz być
Tam gdzie chcecie być, bo nauczyłaś się żyć
Ponad nimi, ponad demonami swoimi
Teraz już wiesz, nie zabłądzisz, widzisz
Drogę przejrzystą, idziesz nią
Masz w sobie te pierwiastki, zmierzasz skąd
Wypływa światło, zalewając Cię
Widzisz je na dłoni, dłoń rzuca cień
Widzisz to, idziesz tam, podchodzisz
Patrzysz w głąb światła, teraz tam przechodzisz
Czujesz je w sobie, to pierwiastki szczęścia
Masz je, teraz masz, całość piękna
Świata, wokół jaki cię otacza

Dotykasz go, rozkoszujesz się nim
Trzymasz go, tak mocno, ale on już był

…masz jasną, przejrzystą myśl..

Idziesz z nią, wchodzisz z nią
Wchodzisz w jasność, w wieczność
Czujesz to przejście, to piękne przejście
Za wszystko dziękujesz, dotarłaś wreszcie

..Kłaniasz się światu, zasypiasz, już śpisz

Objął cię mocno, już uspokoiłaś demony
Tak mocno, jakby objął Cię strumień wody
Ciepłej wody, jak zimne powietrze wtedy
Zasnęłaś na wieki, zapadł werdykt
Koniec drogi, tylko zostają zapiski
Bez znaczenia teraz, bo już po wszystkim

Tylko wyblakły tusz…
… iluzja istnienia

źródło zdjęć: https://pl.pinterest.com/

 

 

Iluzja istnienia Filozofia Opowiadania

Jasne myśli Jasna strona sztuki Erotyka Opowiadania

Jesteś nią, wszystkim, pragnieniem każdym


 Widzisz ten obraz, nad wyraz, wyraźnie
 Nieskończoność szczęścia, czujesz, masz je
 Dotyka Cię, już jest przy Tobie
 Wokół masz tak piękną przyrodę
 Wszystko kwitnie, dotykasz liście
 Widzisz na nich krople wody, widzisz przejrzyste
 Niebo, czujesz jego, czujesz jego bliskość
 Teraz razem patrzycie na to wszystko
 Czujesz tego dotyk, na ustach masz tę słodycz
 Powietrze jest gęste, wszystko się unosi
 Wszystko zwalnia, odpowiedniego tempa nabiera
 Bez pośpiechu, usta wycierasz

Kolejnym kawałkiem Ciebie karmi
Otwierasz szeroko usta, czekasz, brwi marszczysz
Bo nie dostajesz, pojawia się grymas, warczysz
Chwila, i prosisz, skomlesz, miauczysz
W końcu dostajesz upragniony kawałek
Uradowana na plecach się kładziesz

 

Wołasz go, już jest przy Tobie
A wokół masz tak piękną pogodę
Masz to teraz, widzisz nasycenie każdej barwy
Idziesz drogą, swoją drogą, swojej wyobraźni
Jesteś nią, swoim marzeniem, pragnieniem każdym
Zamieniasz w czyn, urzeczywistniasz, tańczysz
Z nim tańczysz, to twój taniec
Idziesz z nim, tworzysz mapę marzeń
Tworzysz powiązania, otwierasz na oścież
Te wszystkie myśli z nim, teraz wiesz dobrze
Że dotrzesz, tam gdzie chcesz być
Tam gdzie chcecie być…

Widzisz to, idąc z nim, będąc z nim
Czując to z nim.., jak z nikim innym
Jakby połączenie dusz, bez słów…

Jesteś z nim tak blisko, dotykasz szczęścia
Teraz trzymasz cały świat, się przemieszczasz
Wśród pól, łąk, wśród sadów, jesteś tam
Do swojej muzyki dodajesz barw
Jesteś nią, wszystkim, pragnieniem każdym
Jesteś ponad to, unosisz się nad tym
Czując to z nim, że możesz, teraz możesz
Dopiero możesz, czujesz jego w sobie
Głęboko, widzisz to, dalej sięgasz
Na wielu płaszczyznach dotykasz ciepła
Z nim, masz jasną, przejrzystą myśl..

źródło zdjęć: https://pl.pinterest.com/
Jasne myśli Jasna strona sztuki Erotyka Opowiadania

Światło Nieskończoność 3 Poza wszechświat płyniesz

Poza wszechświat płyniesz

…Drżysz, nie panujesz nad ciałem, pojękując
Przekraczasz kolejną granice, sunąc
Na fali światła, jedność z nim czując
Dochodząc do jego rozczepienia, właśnie je eksplorując


Dotarłaś tam, weszłaś w światła rozszczepienie
I teraz to co widzisz, czujesz, to tak wiele
Tak wiele naraz, chcesz złapać
W dłoniach zatrzymać, nadać
Swoje kształty, kształty swojej wyobraźni
I to robisz, teraz patrzysz
Jak to się mieni, razem z tym się unosisz
Jesteś pyłem, jednocześnie wszechświat tworzysz

Czujesz to, czujesz siebie, jak przechodzi
Przez Ciebie energia, która Cię unosi
Gdzieś wysoko, jesteś tam, jesteś na kolejnej fali
Czujesz tę energie w sobie, jak Cię prowadzi
Tworzy Ciebie nową, czystą, piękną
Taką jaką chcesz być, lądujesz miękko


I z powrotem światło do góry Cię wzbija
Całą Cię pokrywa, Czujesz je w sobie, jak wpływa
W głąb Ciebie, po brzegi Cię wypełnia
Dotykasz jego ciepła, a ono uzewnętrznia
Wszechświat, który jest w Tobie
Który zawsze był, teraz możesz
Zmaterializować go, siebie, swoje pragnienia
Wszystko  co w Tobie jest, nikt Cię nie ocenia
To co w Tobie jest głęboko, prawdziwe, twoje
Teraz masz to przed sobą, wyciągasz dłonie

Jest to tak rzeczywiste, dotykasz tego
A fala Cię kieruje gdzieś wysoko, poza niebo
Masz wokół siebie to wszystko, widzisz to
Przekroczyłaś granice ostrości, nieskończony ciąg
Odcieni światła, masz przed oczyma
Czujesz, że właśnie teraz to się zaczyna
Widzisz rozbłysk, płyniesz tam, odczuwasz
Ciepło tego światła, teraz je przesuwasz
Na boki, wokół Ciebie ono tworzy
Przestrzeń w której jesteś, która Cię wynosi
Poza ten świat, poza wszystko co znasz
Poza wszechświat płyniesz, tam zmierzasz

autor zdjęć: Federico Bebber

Wyciągasz dłonie, prawie już jesteś tam
Nagle widzisz…, nie wierzysz, dotykasz…

 

Jest to w Tobie 10 Było już to w niej

Było już to w niej
Trzymało ją to w uścisku mocnym
Autor zdjęcia: Federico Bebber źródło: http://inagblog.com/2016/09/federico-bebber/

 

Odebrała kawę, usiadła przy szklanym stoliku
Biła się z myślami, nadawała tytuł
Siebie na zewnątrz, już to widziała
Tego czego sięgnęła, dotykała
Chwilę temu, gdy gorący strumień wody
Spłukiwał zmęczenie, rozdzielał włosy
Właśnie wtedy w niej obudził się ten żywioł
Widziała siebie nieposkromioną i chciała tego na żywo
Siebie bez granic, myślami już tam była
Taką jaką zawsze chciała, prawdziwa
Do szpiku, przynajmniej pod przykryciem nocy
Było już to w niej, łzami pokryły się oczy
Jednak nie był to smutek, także nie była to radość
Była to pewność wyborów gdy wstanie rano
Już wiedziała co zrobi, po kolei układała plan teraz
Rozpisywała go, w trakcie zaczynała zmieniać
Siebie, scenariusze, dodawała akcenty
Rozpisywała drogę, bo już wiedziała którędy
Dobrze już wiedziała, to wrażenie ukojenia dla ciała
Stworzyło ją od nowa, taką jaką zawsze chciała
Miała już to, sięgała głębiej, swoją dusze słyszała
Kolejny ruch, ciąg słów na papierze, rozpisywała
Kolejne motywy, kolejne wątki
Teraz wyraz jej twarzy dopiero był słodki
Te łzy, bardziej szły w kierunku radości
Trzymało ją to w uścisku mocnym

 

Powieść erotyczna powieść psychologiczna wierszem 

 

 

 

Biała bawełna

autor zdjęcia: Federico Bebber

 

 

Wstajesz
Podchodzisz do okna, dotykasz firanek
Jesteś w swoim pokoju, to tu się stało
Jesteś tam, non stop myśli wracają
Siadasz, oglądasz ten film w kółko
Obok stoi kieliszek z wódką
Sięgasz po niego, znowu jesteś przed oknem w celi
Zaraz eksplodujesz, chwila wszystko się mieni
Nie wiesz co robić, masz myśli samobójcze
Ale to za proste, tak naprawdę za trudne

Masz to, bez końca to czujesz
Chyba za chwile już zwariujesz
Widzisz to, piekło w swojej głowie
Pod stopami chłód, już nic nie możesz
Wyrywasz kartki z kalendarza
Krążysz, przecież Ty nie jesteś taka
Przecież tego nie zrobiłabyś
Nie pamiętasz nic, nie istotny motyw
Myślisz, mijają dni, miesiące
Znasz tą drogę na pamięć, książek
Przeczytałaś już tyle, jak nigdy w życiu
Myśli krążą…


 
 Miałaś życie przewrotne, pamiętasz dobrze
 Z nim miałaś, jednak w tamten piątek
 Wszystko się skończyło, za bardzo Cię poniosło
 Nie wiesz, nie pamiętasz jak do tego doszło
 Teraz już nic nie ma, tkanina kosmosu znika
 Już nic nie masz, zostaje pusta przestrzeń, widać
 Wyraźnie, każdy akcent, wszystko co było
 Czemu taka byłaś? I o dziwo
 Cię to nie dziwi, po prostu był za miły
 Za dobry, myśli krążą w przeszłości
 Chociaż teraz jest to od Ciebie z dala
 Wszystko co miałaś z czasem utkałaś
 Taką siebie że.., całe Twoje życie, Ty, całość
 Chwila zapomnienia, brak świadomości, co się stało?
 Nie wiesz, wiesz że go już nie ma
 Wszystko pokrywa biała bawełna
źródło zdjęć: https://pl.pinterest.com/

Opowiadania psychologiczne wierszem

Bezpowrotnie 7 Jasne myśli Jasna strona sztuki

Jasne myśli Jasna strona sztuki


Oczy skupiasz w sufit, coś nucisz
Coś majaczysz, już nie wrócisz
Bytu bezpowrotność, czujesz gorzkość
Praktycznie już nic nie czujesz, za mocno
Jednocześnie odczuwasz jeszcze wszystko
To już ostatnia godzina, już wszystko prysło
Pryśnie za chwile, bez Ciebie będzie
Wiesz to, oddech łapiesz jeszcze
Zamykasz oczy…


 ,,Absolut, początek staje się końcem i odwrotnie
 Jest w Tobie jeszcze ta walka, ale nieuchronne
 Zbliża się, czujesz to w mięśniach
 Nie ma już nic, a Ty nie możesz przestać
 Zostawić walki, bo tak społeczeństwo Cię ukształtowało
 Do końca, póki serce jeszcze bić nie przestało
 Chociaż już wszystko dawno przesądzone
 Chociaż już nie mając czego, nadal trzymają się dłonie
 Już nic nie możesz, zostawiam Cię z tym obrazem
 Nie ma drugiej strony, nie będzie inaczej
 Jest teraz, tylko teraz, więc nadaj koloru
 Z czasem i tak wszystko wróci do pierwowzorów
 Schematów zakorzenionych, będzie jakimś archetypem
 Teraz na przekór, ze swoim życiem
 Zrobisz ten ruch, co zmieni trajektorie gwiazd
 A po drugiej stronie, jak będzie ten czas, będziesz tam
 Tylko że w życiu, w którym nic już nie wróci
 Teraz masz przed oczyma drogę, która się burzy
 Z tym wszystkim co znasz, ale Ty nią pójdziesz
 I właśnie tam, zobaczysz wkrótce..,,

 

Zamykasz oczy, do tych chwil przechodzisz
Jesteś narratorem, jednocześnie to twój motyw
Ostatnia chwila za życia, również stoisz obok
Widzisz jeszcze coś w umyśle, robiąc
Kolejny ruch, wracasz tam, widzisz to teraz
Widzisz to tak wyraźnie, łzy wycierasz
Jesteś z nim, masz ten błysk, obłęd w oku
Do szaleństwa z nim płyniesz, wokół
Masz cały świat, który jest teraz twój
Dotykasz go, trzymasz go, dotykasz róż
Masz jakby szczęście narysowane na twarzy
Żyjesz tym, już przestałaś marzyć
Idziesz z nim i tylko szum fal słyszysz
Czujesz jego dotyk, wtulasz się, milczysz
Jesteś już z nim dalej, lata później
Macie wspólny dom, wkrótce
Będziesz rodzić, to druga ciąża
Teraz wychodzisz na taras, w dal spoglądasz
Widzisz ten obraz, nad wyraz, wyraźnie
Nieskończoność szczęścia, czujesz, masz je
Dotyka Cię, już jest przy Tobie
A Wokół masz…


 Jasne myśli Jasna strona sztuki

Masz to teraz, widzisz nasycenie każdej barwy
Idziesz drogą, swoją drogą, swojej wyobraźni
Jesteś nią, swoim marzeniem, pragnieniem każdym
Zamieniasz w czyn, urzeczywistniasz, tańczysz

Wokół masz tak piękną przyrodę
Tak piękną pogodę
Wszystko kwitnie, dotykasz liście
Widzisz na nich krople wody, widzisz przejrzyste
Niebo, czujesz jego, czujesz jego bliskość
Teraz razem patrzycie na to wszystko

Czujesz tego dotyk, na ustach masz tę słodycz
Powietrze jest gęste, wszystko się unosi
Wszystko zwalnia, odpowiedniego tempa nabiera
Bez pośpiechu, usta wycierasz
Kolejnym kawałkiem Ciebie karmi
Otwierasz szeroko…

 

źródło zdjęć: https://pl.pinterest.com/

Kryształ bizmutu 5 rozdział I Poza granicami umysłu

Poza granicami umysłu

( Erotyczno surrealistyczna powieść poetycka )


Teraz jesteś przed szczytem, się wspinasz
Niebo zlewa się z Tobą z twoją drogą
Cień rzucają chmury, chłonąc
Wszystko co pod Tobą, pokrywają czernią
A ty jesteś ponad.., połączona z energią
Z wszechświatem, jesteś jego częścią
Jesteś drobinką, jednak tworzysz jedność
Z nim.. (…) praktycznie chmur dotykasz
Jesteś tak blisko, już słychać
Trąby jerychońskie, niebo się rozsuwa
Wiesz że za chwile przekroczysz pułap
Chmur, wejdziesz tam, już jesteś tam
Właśnie to trwa
Skrzydła rozkładasz..

Jesteś już wysoko, nad górami latasz
Czujesz tę energie wszystko wedle
Twojego życzenia, właśnie teraz
Świat masz u stóp, ale dobrze pamiętasz
Granice, i już za bardzo to idzie
A ty unosisz się wyżej i wyżej
Masz już to w sobie, dłonie wyciągasz
Chwytasz tę energie, dotykasz ognia
Budzisz się spocona, gdzie jest pożar
Uspokajasz się, wszystko jest ok
Wszystko jest na swoim miejscu i zasypiasz znowu
Chwytając tę energie, otoczona w ogniu

Dotykasz ognia, już obraz przedobrzasz
Znowu, teraz stoisz w ogniu
Jest on w Tobie, cała płoniesz
Jesteś w nim, czy to piekła przedsionek?
Czujesz go w sobie, czujesz go w sercu
A wokół masz obraz jakby z tekstur
Przesuwasz go, kształtujesz go, tworzysz od nowa
Jesteś poza granicami umysłu, wołasz
Anioły, znasz już je, wszystko jest fraktalne
Kolejną myślą dotykasz bardziej
Chmur, dotykasz jego, przepełnia Ciebie..
Nie możesz utrzymać obrazu, jesteś w niebie
Swoim niebie, teraz na pograniczu piekła
Gdzieś, kolejną myślą znowu przeszłaś
Chcesz okiełznać energie, przebieg kontrolować
Już Ci się udaje, i zaczyna się od nowa…

źródło zdjęć, gifów: https://pl.pinterest.com/

 

 

Kryształ bizmutu 4 Rozdział I Gdzieś na dnie poza czasem

Gdzieś na dnie poza czasem

( Erotyczno surrealistyczna powieść poetycka )


..zaciskasz w ręce
I znowu znikasz, przenosisz się w inny wymiar
Teraz jesteś przed szczytem, się wspinasz
Niebo zlewa się z Tobą z twoją drogą
Cień rzucają chmury, chłonąc
Wszystko co pod Tobą, pokrywają czernią
A ty jesteś ponad.., połączona z energią
Z wszechświatem, jesteś jego częścią
Jesteś drobinką, jednak tworzysz jedność
Z nim, z stwórcą, ale znasz granice
Raz już przekroczyłaś siebie, życie
Wróciłaś z tamtej strony, dlatego jesteś krok dalej
Miałaś fart, większość na zawsze już tam zostaje
Musiałaś to zrobić, pragnienie było zbyt silne
Poszłaś dalej, na pograniczu, poza wizje

Właśnie tam, błądząc poza ciałem
Mogłaś już nie wrócić, jednak poszłaś dalej
Otworzyłaś tunel, gdzieś na dnie poza czasem
Właśnie tam, wiedziałaś, że go tam znajdziesz
Wtedy nie znałaś granic, nie miałaś kontroli
Po omacku z splątanymi dłońmi
Dotarłaś tam, jednak one nad Tobą były
Jeszcze wtedy porozumieć się z Tobą nie potrafiły
To było zbyt silne, nie słyszalny był dla ciebie ich głos
Tylko jedno miałaś w głowie, owoc
Zerwać go, przemierzałaś bezkresy
Słyszałaś coś, jednak niestety
Płynęłaś dalej, aż na dnie się znalazłaś
Jednak one były cały czas, reanimacja
Wtedy pierwszy raz je ujrzałaś
Na skraju przepaści, druga szansa była Ci dana
Tam Cię znaleźli, respirator Ci przyłożyli
Wtedy kiedy ty.., w tamtej chwili

Kiedy ty chciałaś jeszcze głębiej, za ręce go łapałaś
W tamtym momencie, tylko przez ich starania
Aniołów transcendentalnych, które czuwały nad Tobą
Ujrzałaś błękit, stworzyły wokół Ciebie koło
Byłaś poza trzecim wymiarem, prawie poza sobą
To było ostatnie tchnienie, dotąd
Nikt nie doszedł a jak doszedł to już nie wrócił
Ty stałaś w tym błękicie w uścisku duszy

Z nim, właśnie wtedy przycisnął Cię do siebie
Kolejna akcja reanimacyjna, niebieskie sklepienie
Droga bez końca, także bez powrotu
Wtedy usłyszałaś – jeszcze nie teraz, powróć
Uniosłaś się w tym błękicie razem z nim w objęciach
Wszystko wypełniła energia, wtedy z nim przeszłaś..
Poza cielesność, już byłaś u bram
Słyszałaś tylko – powróć, dzielił Cię krok dwa
On już tam był, jednak puścił twoją dłoń
Kosztowało Cię to za dużo energii, już byś nie powróciła stąd
Już był w tym miejscu, wiedziałaś że do niego wrócisz
Wszystko się udało, tylko teraz musisz powrócić
Wtedy poczułaś jak trzymają Cię za dłonie
Astralne istoty, ale byłaś za słaba by dobiec

źródło zdjęć: https://pl.pinterest.com/

Wykrztusić z siebie jeszcze cokolwiek
Ale wiedziałaś że wrócisz w to miejsce i będzie dobrze
W to miejsce, które było już w Tobie dawno
Bezpieczne wyspy, miejsce które było arkadią
Twoją arkadią, miejsce w które jego zabrałaś
W które zawsze możesz wrócić, jednak się oddalałaś
Coraz bardziej w zaświatach, jego czeluściach
Anioły trzymały Cię, lecz ich pomoc była próżna
Dla Ciebie, jednak oddały Tobie
Całą energie, żebyś mogła przejść, dobiec
I w tym momencie, Twoje serce wypełniła dawka
Respirator nie przynosił skutku, więc z adrenaliną strzykawka
Dotarła, serce pobudziła
Wróciłaś, się obudziłaś…

 

 

 

Kryształ bizmutu 3 Rozdział I Wspaniałość energii

Wspaniałość energii

( Erotyczno surrealistyczna powieść poetycka )

źródło zdjęcia: https://pl.pinterest.com/

…a ty ściskasz bardziej
Kryształ bizmutu, kolejny słyszysz świst bata
I czujesz jak przeszywa Cię ból, klęczysz nadal
Zadowolona, bo widzisz radość na jego twarzy
Teraz pocierasz kryształ i się raczysz
Owocami nieba, rozpływają Ci się w ustach
Jesteś tam, ale jakbyś już była, wtórna
Sytuacja, Déjà vu, jak byś odczuwała swój byt, widzisz
Siebie tu, ale jesteś krok dalej, jesteś w krysztale

DSCN0789biz malyWidzisz kolorowe układające się przed oczyma linie
Ułożone symetrycznie, za nimi idziesz
Zaglądasz w głąb czasu, wszystko zmienia kształty
Oddalasz się.., wokół zmieniają się barwy
Oddalasz się od swojej fizycznej powłoki
Coraz odważniej stawiasz kroki, czujesz dotyk
Energii, wszystko jest energią, jesteś już nią
Ogarnia Cię uczucie lekkości, ponad to
Ponad wszystko, uwalniasz się z uwięzienia
Uwięzienia w trzech wymiarach, teraz
Już określić nie możesz granic swojego ciała
Czujesz to się zaczyna, na atomy i cząsteczki się rozpadasz
Nie możesz określić, gdzie się zaczynasz a gdzie kończysz
Jesteś wchłonięta przez wspaniałość energii, kończyn
Już nie czujesz, bo ich atomy i cząsteczki się zmieszały
Z atomami i cząsteczkami kryształu ściany

DSCN0801malyJuż wypełniasz wszystkie ściany, myśl się rozpływa
I słyszysz głos – nie idź dalej, i wracasz chyba
To anioły transcendentalne, one czuwają nad Tobą
To astralne istoty, które Cię chronią
Słyszysz ich głos – tam już Cię nikt nie uchroni
Nie przekraczaj siebie, miej świadomość, powoli
Czujesz ich dobre intencje, ale nie czujesz się w niebezpieczeństwie
Patrzysz wracają dłonie, ręce, znowu jesteś
Wraca cielesność, wchodzisz w strefę bezpieczną

Bo jesteś znowu z nim, płyniesz, płynie myśl
Dajesz się ponieś, już jesteś poza myślami
On Cię prowadzi, znowu czujesz na plecach.., Cię karci
Wprowadza pauzy, by nadać za chwilą
Tempo, impet, jesteś coraz bliżej
Z delikatnym krzykiem, unosisz się na pośladkach
I w tej chwili.., czujesz to na wargach
W tej chwili, znowu przeszywa Ciebie
Czujesz na skórze.., chcesz więcej
Znowu prosisz i znowu się podnosisz
Czujesz jak piecze, jednak znosisz
Bez większego krzyku, tylko z delikatnym jękiem
Chcesz jeszcze, więcej, głębiej, zaciskasz w ręce..

DSCN0797mały
autor zdjęć bizmutu: zdjęcia własne

I znowu znikasz, przenosisz się w inny wymiar…

 

Jest to w Tobie 9

Sięgasz tego..

( Erotyczno psychologiczna powieść poetycka )


..Dajesz się ponieś prysznica ciepłu
Zamykasz oczy, wsłuchujesz się w głębie szeptu

Spłukujesz włosy, czujesz mocny
Strumień wody rozdzielający
Jakbyś słyszała szum fal rozbijających
Się o brzeg, słyszysz ten dźwięk

Jakbyś była tam..

Jakbyś dotykała tej chwili, tej melodii
Jakbyś dotykała ją opuszkami, w drobnym
Pyle będąc, unosząc się w nim
Jak by wszystko teraz nie znaczyło nic


Idziesz teraz brzegiem plaży z wolna
Powoli czujesz, że stajesz się mokra
Tylko twoja melancholia, jesteś z nią
Znowu przywróciłaś ten obraz, masz to wciąż

Teraz promenadą idziesz
W dłoni trzymasz róże, jesteś bliżej
Tego miejsca, nucisz tą melodie
Masz ją na u ustach, a usta masz wilgotne
Jest ona w Tobie, tańczysz z nią taniec życia
I tylko powiew wiatru w dali słychać

Słyszysz tylko siebie, swoje pragnienia
To co ma się wydarzyć, już przyśpieszasz
Teraz rozdzierasz tę cisze wokół
Znowu chwytasz tę melodie, a w niej ukryty spokój
Który tak kochasz, wczuwasz się bardziej
Słyszysz jak się przeplata z wiatrem
Łączysz te dźwięki, kształtujesz dłońmi
Dopasowujesz je, ich poziomy głośności
Robisz obrót ich, żeby cię niosły
Czujesz je na plecach, w swojej melancholii
Idziesz dalej, tworzysz ją bardziej
Zatracasz się w niej, widząc wyraźniej
Miejsce w którym chcesz być, być za chwile
Jaka chcesz być, odwzorowujesz myśli, idziesz

Właśnie tam..
Jaka zawsze chciałaś być..

Jaka jesteś, już jesteś, kim naprawdę jesteś
Poczucie siebie samej, masz to wreszcie
Wiesz co masz zrobić i jak to zrobić
Masz już tego szkic, właśnie tam przechodzisz
Głębiej coraz, widzisz kolejne motywy
Głębia nabiera barwności, kolor jest żywy
Nasycony, chociaż z zewnątrz jest pokryty
Szarością, to wewnątrz krzyczy
To twój kolor, bierzesz go z palety
Teraz go mieszasz dokładnie dodając pigmenty
Tworzysz siebie samą, od początku, dalej
Patrzysz teraz na siebie, zachwiane rusztowanie
Patrzysz w głąb siebie, na samym dnie
Właśnie tam w Tobie to jest
Sięgasz tego..

źródło zdjęć: https://pl.pinterest.com/

Nagle pukanie do drzwi, kto to może być
Musze się ubrać, muszę wyjść
– Proszę otworzyć, dla pani kawa
To ta kobieta z recepcji, zapomniałam