Stoisz tak naga i płoniesz

Czwarty wymiar – Dotarcie 2 Rozdział II

Szersze spektrum siebie

Tworzysz siebie świadomie od nowa

I idziesz dalej, dochodzisz
Wszystko opada i się wznosi
Kontrolujesz to, wszystko płynie naturalnie
Osiągnęłaś to, doświadczasz bardziej

Doświadczasz siebie samej, tu i teraz
Zestrajasz się ze swoim sercem, odbierasz
Szersze spektrum siebie, nowe płaszczyzny
Więcej możliwości, obserwujesz to, umysł milczy

Uczucia Twoje rodzą się w Tobie, wypływają z Ciebie
Widzisz jak płyną, trzymasz je, bierzesz
Żyjesz nimi, bo są Twoje, pełne
A źródło ich to nie myśl, to serce

Jest w Tobie wszystko czego szukałaś na zewnątrz
Wewnątrz Ciebie jest ta siła i masz tę pewność
Własnego ja, swojej obecności, istnienia
Teraz do tego kim naprawdę jesteś docierasz
Do swoich pokładów, nie wyczerpana energia
Sterujesz wewnętrznymi doznaniami prosto z serca

Tworzysz siebie świadomie od nowa
Jesteś u stóp nowego świata i jesteś gotowa
Na niego, masz ten apetyt, chłoniesz
Stoisz tak naga i płoniesz

Stoisz tak naga i płoniesz

I wznosisz się, żywa dynamika
Teraz dopiero czujesz, że masz czym oddychać

Teraz się zaczyna, otworzyłaś czwarty wymiar
Otwiera on się w Tobie, widzisz to, w niego wpływasz Continue reading Czwarty wymiar – Dotarcie 2 Rozdział II

Wymowna cisza

Z cyklu: Ona i On 4 Wymowna cisza

Wymowna cisza

Wymowna cisza

Nie wiem czy potrafisz nazwać to uczucie
Jesteś, nie chcesz odejść, milczysz, czujesz zatrute
Powietrze, krzyki, teraz wszystko opadło
Siedzicie przy kolacji w ciszy, odczuwasz to
Nie powiesz nic, a w środku się tli
Co by się nie powiedziało, teraz nic nie zmienisz
Poczekamy do jutra, ile można to powtarzać
Czujesz że za chwilę… ale się uspokajasz
Kołowrotek myśli, jednak nic nie zrobisz
I tylko ta cisza, martwa cisza zdobi
Ściany, wypełnia tło, tę przestrzeń między wami
Nawet już się nie wkurwiasz, zostawiasz origami
Nie składasz tych myśli, nie szukasz rozwiązań
Nie wracasz, nie powtarzasz i nie odtrącasz
Nie brniesz, każdy będzie miał swoje racje
Chcesz przeczekać, nie chcesz, będzie jak zawsze
Wiesz to, słowa nic nie zmienią
Tym bardziej to zaognią, pierdolona niemoc
Jutro będzie dobrze, albo pojutrze
Ale ile tak można, całe życie? już wkrótce
Będziesz z tego się śmiać, te słodkie kłótnie
Tak je nazywać, ale jesteś tu i teraz a nie później

 

 

źródło zdjęcia: https://pl.pinterest.com/pin/326651779218057977/