Iluzja istnienia Filozofia Opowiadania

Bezpowrotnie 8 Zakończenie

 Iluzja istnienia Filozofia Opowiadania

Iluzja istnienia Filozofia Opowiadania

Widzisz ten obraz nad wyraz wyraźnie
Nieskończoność szczęścia, czujesz, masz je

Jakby połączenie dusz, bez słów
Całą przeszłość oddzielasz kreską, na niej kurz
Wyblakły tusz, zapiski bez znaczenia
Widzisz to teraz…

 

Iluzja istnienia Filozofia Opowiadania

…teraz wiesz dobrze
Że dotrzesz, tam gdzie chcesz być
Tam gdzie chcecie być, bo nauczyłaś się żyć
Ponad nimi, ponad demonami swoimi
Teraz już wiesz, nie zabłądzisz, widzisz
Drogę przejrzystą, idziesz nią
Masz w sobie te pierwiastki, zmierzasz skąd
Wypływa światło, zalewając Cię
Widzisz je na dłoni, dłoń rzuca cień
Widzisz to, idziesz tam, podchodzisz
Patrzysz w głąb światła, teraz tam przechodzisz
Czujesz je w sobie, to pierwiastki szczęścia
Masz je, teraz masz, całość piękna
Świata, wokół jaki cię otacza

Dotykasz go, rozkoszujesz się nim
Trzymasz go, tak mocno, ale on już był

…masz jasną, przejrzystą myśl…
Iluzja istnienia Filozofia Opowiadania

Idziesz z nią, wchodzisz z nią
Wchodzisz w jasność, w wieczność
Czujesz to przejście, to piękne przejście
Za wszystko dziękujesz, dotarłaś wreszcie

…Kłaniasz się światu, zasypiasz, już śpisz

Objął cię mocno, już uspokoiłaś demony
Tak mocno, jakby objął Cię strumień wody
Ciepłej wody, jak zimne powietrze wtedy
Zasnęłaś na wieki, zapadł werdykt
Koniec drogi, tylko zostają zapiski
Bez znaczenia teraz, bo już po wszystkim

Tylko wyblakły tusz…
… iluzja istnienia

Iluzja istnienia Filozofia Opowiadania
źródło zdjęć: https://pl.pinterest.com/

 

Iluzja istnienia Filozofia Opowiadania
Jasne myśli Jasna strona sztuki

Bezpowrotnie 7 Jasne myśli Jasna strona sztuki

Jasne myśli Jasna strona sztuki

Jasne myśli Jasna strona sztuki
Oczy skupiasz w sufit, coś nucisz
Coś majaczysz, już nie wrócisz
Bytu bezpowrotność, czujesz gorzkość
Praktycznie już nic nie czujesz, za mocno
Jednocześnie odczuwasz jeszcze wszystko
To już ostatnia godzina, już wszystko prysło
Pryśnie za chwile, bez Ciebie będzie
Wiesz to, oddech łapiesz jeszcze
Zamykasz oczy…

Jasne myśli Jasna strona sztuki
 ,,Absolut, początek staje się końcem i odwrotnie
 Jest w Tobie jeszcze ta walka, ale nieuchronne
 Zbliża się, czujesz to w mięśniach
 Nie ma już nic, a Ty nie możesz przestać
 Zostawić walki, bo tak społeczeństwo Cię ukształtowało
 Do końca, póki serce jeszcze bić nie przestało
 Chociaż już wszystko dawno przesądzone
 Chociaż już nie mając czego, nadal trzymają się dłonie
 Już nic nie możesz, zostawiam Cię z tym obrazem
 Nie ma drugiej strony, nie będzie inaczej
 Jest teraz, tylko teraz, więc nadaj koloru
 Z czasem i tak wszystko wróci do pierwowzorów
 Schematów zakorzenionych, będzie jakimś archetypem
 Teraz na przekór ze swoim życiem
 Zrobisz ten ruch, co zmieni trajektorie gwiazd
 A po drugiej stronie, jak będzie ten czas, będziesz tam
 Tylko że w życiu, w którym nic już nie wróci
 Teraz masz przed oczyma drogę, która się burzy
 Z tym wszystkim co znasz, ale Ty nią pójdziesz
 I właśnie tam, zobaczysz wkrótce...,,

 

Zamykasz oczy, do tych chwil przechodzisz
Jesteś narratorem, jednocześnie to twój motyw
Ostatnia chwila za życia, również stoisz obok
Widzisz jeszcze coś w umyśle, robiąc
Kolejny ruch, wracasz tam, widzisz to teraz
Widzisz to tak wyraźnie, łzy wycierasz
Jesteś z nim, masz ten błysk, obłęd w oku
Do szaleństwa z nim płyniesz, wokół
Masz cały świat, który jest teraz twój
Dotykasz go, trzymasz go, dotykasz róż
Masz jakby szczęście narysowane na twarzy
Żyjesz tym, już przestałaś marzyć
Idziesz z nim, i tylko szum fal słyszysz
Czujesz jego dotyk, wtulasz się, milczysz
Jesteś już z nim dalej, lata później
Macie wspólny dom, wkrótce
Będziesz rodzić, to druga ciąża
Teraz wychodzisz na taras, w dal spoglądasz
Widzisz ten obraz nad wyraz wyraźnie
Nieskończoność szczęścia, czujesz, masz je
Dotyka Cię, już jest przy Tobie
A Wokół masz…

Jasne myśli Jasna strona sztuki
 Jasne myśli Jasna strona sztuki

Masz to teraz, widzisz nasycenie każdej barwy
Idziesz drogą, swoją drogą, swojej wyobraźni
Jesteś nią, swoim marzeniem, pragnieniem każdym
Zamieniasz w czyn, urzeczywistniasz, tańczysz

Wokół masz tak piękną przyrodę
Tak piękną pogodę
Wszystko kwitnie, dotykasz liście
Widzisz na nich krople wody, widzisz przejrzyste
Niebo, czujesz jego, czujesz jego bliskość
Teraz razem patrzycie na to wszystko

Czujesz tego dotyk, na ustach masz tę słodycz
Powietrze jest gęste, wszystko się unosi
Wszystko zwalnia, odpowiedniego tempa nabiera
Bez pośpiechu, usta wycierasz
Kolejnym kawałkiem Ciebie karmi
Otwierasz szeroko…

 

źródło zdjęć: https://pl.pinterest.com/

Ciemniejsza strona Tabula rasa

Bezpowrotnie 6 Ciemniejsza strona Tabula rasa

Ciemniejsza strona Tabula rasa

 

Ciemniejsza strona Tabula rasa

Tkwisz w tym zawieszeniu, po drugiej stronie rzeki stojąc
Tylko biel, jednak widzisz jego, nic nie mogąc
Wzrok kierujesz w głąb siebie, wszystkie grzechy
Masz je na dłoni, łza odrywa się… czujesz jak boli
Czy to ostateczny sąd? – nieubłagane się zbliża
Przecież nie jestem męczennica, nie przybiję się do krzyża
Żyłaś, chciałaś żyć, żyłaś tak jak chciałaś
Czy jestem tutaj, żeby się rozliczać, spowiadać?
Po co tu jestem? Po co tu jesteś? – odpowiada przestrzeń
Zmienioną formą, niesionym echem na wietrze
Myślisz nad tym, ubierasz to w inne barwy
Usprawiedliwiasz siebie, jesteś ponad tym
Unosisz się w bieli, bo wiesz że czas to zmienić
Wypełnić kolorytem, nieposzlakowaną w tej przestrzeni
Biel, wypełnić ją… nadać jej swoistą konsystencje
Wypełnić ją emocjami, już trzymasz pędzel w ręce
Robisz ruch zamaszysty, dajesz się ponieś bardziej
Wszystko co dusiłaś, uzewnętrzniasz, pobudzasz wyobraźnie
Wszystkie pragnienia, do szpiku, czujesz to teraz
Już widzisz kontury, budzi się życie, barw nabiera
Nakładasz kolejną farbę, operujesz pędzlem, warstwę
Rozcierasz, kapie na Ciebie, jesteś coraz bliżej nieba
Dotykasz już, tło się zmienia, przykrywa je twoja wena
Teraz widzisz z powrotem drogę, drzewa
Masz już to, masz już ten smak, mgła opada
Jesteś już, chwila, rozsmakowujesz się nadal
W farbie maczasz pędzel, wkładasz go głębiej
Jest cały pokryty, farba spływa Ci po ręce
I nanosisz kolejną barwę, masz już tą perfekcje
Teraz patrzysz, masz już wypełnioną przestrzeń

 

Ciemniejsza strona Tabula rasa

Chwila, widzisz nagle, wszystko się rozlewa
Farba zaczyna spływać, cała ścieka
Obserwujesz teraz, patrzysz z daleka
Wszystko przemija, dzieli przepaść
Czasu, czy to już wszystko do końca się zbliża?
Farba znika, znowu ogarnia Cię ta cisza
Wszystko się rozmazuje, tylko kontury już widać
Wszystko pokrywa znowu biel, nic nie słychać
Wszystko ustało, wróciło, wszech ogarnia Ciebie
Pusta przestrzeń, pusta droga zlana z niebem
Tabula rasa, wszystko się powtarza, wracasz
Chcesz kolejną myśl, zapis, tkwisz nadal
W próżni poza czasem, albo czas już się skończył
Twój czas, próbowałaś, ale nie zdołałaś zdążyć
Nie ma już myśli, żadnego zapisu
Pusta kartka, bezpowrotność bytu
Tylko kadry ten obraz wyrzucają, fałszywe wspomnienia
Zmienione przez czas, myśli ocean
Tylko teraz, myśl każda, bez wyrazu
Nie warta zapisu, bo nie dokonano jego od razu
Koniec drogi, skończone życie, ale czy spełnione?
Patrzysz w głąb, tyle spraw widzisz odwrotnie
Inne zakończenia, inny bieg następstw
Nie masz już siły, tlenu, jednak łapiesz za kartkę
Teraz chcesz, ale wyrok już zapadł
Jest tylko biel, nie chcesz jeszcze pożegnać świata
Chcesz tak bardzo, jednak nie ma myśli
Żadnego zapisu, bo już po wszystkim

Ciemniejsza strona Tabula rasa
źródło zdjęć: https://pl.pinterest.com

Bezpowrotnie 5 Pigułka szczęścia vs pigułka cierpienia

Pigułka szczęścia vs pigułka cierpienia

autor zdjęcia: Kesler Tran, źródło zdjęcia: http://un-censoredart.tumblr.com/

 

..Pójdziesz dalej, bo nie może być inaczej

Bo wybierasz życie, ale myśli masz nie życiowe
Teraz natłok ich, uderza w twoje skronie
Sięgasz wysoko, do swojego boga
Chociaż boskość w Tobie, wtedy gdy trwoga
Chcesz pigułkę szczęścia, wybierasz koszmaru
Bo gratyfikacja odroczona w czasie, summa summarum
Teraz żyjesz i chcesz jeszcze mocniej
Żyć, odwrotnie, chcesz emocje
Nie ważne że sztuczne, chcesz je strumieniem
Dosłownie pigułkę szczęścia, koszmaru bierzesz
Taka byłaś, dziś wszystko zatoczyło okrąg
Obrót o 180 stopni i powrót, odkąd
Masz dla kogo żyć i żyć Ci to daje
I od tego momentu patrzysz inaczej
Zresztą wszystko było, dlatego wiesz czego nie chcesz
Dziś wiesz, jutro wiesz, ale dziś to są dni przeszłe
Nic nie wiesz, wszystko wiesz, sobie nie ufasz
Jednak musisz ufać, kontrolować siebie tutaj
Dziś, bo nie jesteś tylko Ty, masz dla kogo żyć
Więc znasz kierunek, twój kierunek, twoja myśl
Tylko myśli są piękne, nieskazitelne
Zatrute coraz bardziej i coraz głębiej
Lecz urywasz w pół zdaniu, bez morałów
Wiesz że trzeba mierzyć wysoko, iść pomału
Życiowe zasady, sporo się ich nasłuchałaś
Gdy na przeciwnych biegunach z życiem się zmagałaś
Dziś wracasz do doświadczeń, siebie otwierasz
Unikasz nie zdrowych skrajności, pobudzenia
Wiesz nie można pościć, ale nie chcesz sztucznego nieba
I jesteś znowu na rozwidleniu, znowu wybierasz

źródło zdjęcia: https://pl.pinterest.com

Jesteś znowu na pustej drodze, mgłą pokrytej
Widzisz rozwidlenie dróg, jednak oczy masz wbite
W swój cel, teraz nie zwątpisz, wiesz błądzisz
Idziesz, gdzieś w tle echo przeszłości
Wiesz, nie znalazłaś się tutaj bez przyczyny
Widziałaś, przepełniła się czara goryczy
W myślach normalne życie, do rzeczywistości powrót
Spokojne życie, to co ludzkie, a tu na odwrót
Tracisz widoczność, cel tracisz z oczu
Wszystko pokrywa biel i wszechobecny spokój
Tkwisz..

Czym jest szczęście?

Bezpowrotnie 4 Czym jest szczęście?

Czym jest szczęście?

Czym jest szczęście?
autor zdjęcia: zdjęcie własne

…to co ludzkie, błądzić

Kolejny dzień, masz to pytanie na ustach
Czy jesteś szczęśliwa, już zaczyna Cię to wkurwiać
Przebłyski z wczorajszego dnia i ta jedna myśl
Czy tak było i jak tak mogło być
Wiesz to dobrze, w ten mroźny dzień zrozumiałaś wszystko
Ale masz to pytanie na ustach, czemu tak wyszło
Czy jesteś szczęśliwa i czym jest szczęście?
Poświęcenie, ograniczenie, ponad wszystko więcej
Chcesz tego, przeciwieństwa Tobą trącają
Bierzesz pod uwagę wątki, układasz w całość
Myślisz na przeciwnych biegunach, widzisz
Nie możesz zasnąć, zamykasz oczy, myślisz
O tym wszystkim, w marazm cię to wprowadza
Dobierasz puzzle, chcesz układankę poskładać
Widzisz pustą przestrzeń, której nie potrafisz wypełnić
A czego ty tak naprawdę chcesz? chcesz pomieścić
Emocje, pragnienia, na które nie ma już miejsca
Dusisz to w sobie, nie uzewnętrzniasz
Pod przykryciem nocy, w którą się ubierasz
Jednak czym bardziej dusisz, tym bardziej wzbiera
Teraz do Ciebie dociera, widzisz to wyraźnie
Czym większy napór, tym większy opór, właśnie
Myślisz, ale to wszystko jest w oddali, słabnie
Żeby za chwile Cię przeszyć totalnie
Wiesz już nie uciekniesz, nawet nie próbujesz
W tym momencie, tylko po trudach pracy odreagowujesz
Powtórka z rozrywki, natłok myśli znowu
A jutro ten sam dzień, jesteś jak sól w morzu
Jesteś wszędzie, tylko to nic nie znaczy
Jesteś ziarenkiem piasku na plaży
Brak Ci tej pewności, wartości w swoje możliwości
Tylko że teraz tak myślisz, myślisz odpocznij
Jutro będzie sprzyjał Ci kosmos, albo nic się nie zmieni
Wszystko w twoich rękach, sen przesuwa się do źrenic

Czym jest szczęście?
autor zdjęcia: zdjęcie własne

Nagle haust powietrza, wrażenie że się nie obudzisz
Ale ty chcesz jeszcze tak wiele, znajomą melodie nucisz
Daje Ci ona smutek, jednocześnie chęć wstania rano
I wiesz dobrze że wstaniesz, ale już nigdy nie będzie tak samo
Zresztą to jest tylko powielona pętla
Po raz kolejny świat Ci się zazębia
Na tą krótką chwile, jutro wstaniesz i tyle
Pójdziesz dalej, bo nie może być inaczej

Erotyzm Erotyka dla Kobiet Zmysłowość

Bezpowrotnie 3 To co ludzkie Błądzić

To co ludzkie Błądzić

Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.
Oscar Wilde
Erotyzm Erotyka dla Kobiet Zmysłowość
autor zdjęcia: nieznany, licencja CC0

Widzisz to teraz, jak powielone pętle
Wszystko się powtarza tylko zmienia się przestrzeń
Czujesz to na wargach, znowu tą samą porą
Jeszcze masz to w sercu, jednak nową
Drogą idziesz, ale działasz starymi schematami
Nastawiasz umysł, który wikła się sprzecznościami
Czujesz się nakręcona pozytywnie, teraz odczuwasz
Wszystko co chciałaś masz, tak teraz, tutaj
Czy to iluzja, bo jednak masz przeciwstawne dążenia
Mechanizmy według których funkcjonujesz, próbujesz ogarnąć teraz
Nic to nie zmienia, nic się nie zmienia, za kilka dni wraca
Myśl jest tak silna, że Ciebie przewraca
Ile można układać, porządkować życie od nowa
Wiesz, widzisz to teraz, przebłysk, euforia
Afrodyzjak, chcesz jego, wyrazistość nieposzlakowana
Oczy masz szeroko otwarte, to tym bardziej to wraca
Kolejny haust zimnego powietrza, realności dotyk
Widziałaś już to, po raz kolejny, przeglądasz na oczy
Kilka dni jakby z życiorysu wyciętych
To do czego dążysz, tylko status jest zmienny

Erotyzm Erotyka dla Kobiet Zmysłowość
autor zdjęcia: Tirza van Dijk, licencja CC0

Pogubiłaś teraz alejki, kolejny zakręt
Nie wiesz którędy, a wszystko jest tak wyraźne
Jest zimno, ponuro, trzeźwość umysłu Cię prowadzi
Masz ją teraz, jak jesteś daleko, tracisz
Z rąk wypadają Ci skrzypce, tracisz na zawsze
Podnosisz instrument, kończysz walkę
Instrument już nie zagra, struny oderwane
Nawet jak zagra melodii już nie będzie takiej samej
Już nigdy jej nie usłyszysz, bezpowrotnie się żegnasz
Chwila, już jesteś ponad tym, skrzypce rozpieprzasz
Zagrasz lepszą melodie, bo wiesz dobrze
Trzeba zmienić instrument, tak bezpowrotnie
Stary pożegnać, iść dalej, i nigdy nie przestać
Nie poddać się, zmodyfikować, zmienić treść
Nadać jej inny kształt, charakter, być ponad
Teraz oplata Cię mgła, skrapla się po włosach
Idziesz dalej, pomimo wszystkiego, już znalazłaś drogę
I wiesz dobrze że jej nie stracisz, bo masz ją w głowie
Ustaliłaś ją teraz, tak w ten mroźny dzień
Musiałaś wyjść ze swojego szczelnego świata, ale wiesz
Dobrze wiesz co chcesz, wiesz, demony będą wracać
Nawet jak zabłądzisz, to swoją drogą będziesz iść nadal

Erotyzm Erotyka dla Kobiet Zmysłowość
autor zdjęcia: nieznany, licencja CC0

Wątki się przeplatają, status quo ante bellum nakreślają
Wracają do źródeł i je powtarzają
Chwytają się przyczyn, skutków coraz głębiej
Ale zostają pogrzebane, nie wychodzą na powierzchnie
Łapiesz powietrze, za chwilę się krztusisz nim
Bo przed oczami masz inny scenariusz, film
Projekcja trwa dalej, sięgasz marzeń
Patrzysz na zatarte kolory, w tle masz plaże
Teraz jesteś na pustej drodze, pokrytej mgłą
Idziesz, błądzisz, czy to droga donikąd ?
W myślach ostateczna podstawa rzeczywistości
Ostateczny sąd, suma grzechów, i to co ludzkie, błądzić

 

 

trzepot skrzydeł motyla

Bezpowrotnie 2 Dotyk miejsc

trzepot skrzydeł motyla
autor zdjęcia: Taylor Leopold

 

Po życiu myśli, nieskończoność ich, sprężenie zwrotne
Feedback, odczuwasz teraz coraz mocniej
Uciekasz przed tym, i tym bardziej to wzbiera
Jesteś głodna, tak bardzo głodna, jednak chleba
Masz pod dostatkiem, chcesz być karmiona winogronem
Chcesz przejść rzekę, już być po drugiej stronie
Nic nie chcesz, chcesz uspokoić demony
Znowu zamykasz się szczelnie, od świata stronisz
Zamykasz oczy, przyśpieszasz czas, i jak trzepot skrzydeł motyla
Czujesz energie wszechświata jak w Ciebie wpływa
Za chwilę Cię zaleje, czujesz jak tsunami się zbliża
Usta zwilżasz, czujesz jak jesteś mokra, dotykasz
Miejsc, jesteś tam teraz, wizualizujesz szczegóły
Przed sobą masz wodospad, a dotyk jest tak czuły
Czujesz go teraz, czujesz go wszędzie, Twoje ciało reaguje
Mgliste niebo na tafli wody tworzy wyraźną smugę
Podchodzisz bliżej, do brzegu się zbliżasz
Zimne powietrze oplata Cię i wszechobecna cisza
Nie możesz się cofnąć już teraz, wewnętrzny głos
Otwierasz oczy, jesteś na drugim brzegu, i jest tam on
Otwierasz oczy ponownie, i dopiero teraz, już wiesz
Przysnęłaś, teraz bierzesz długopis, piszesz treść
Ciąg dalszy powieści, którą schowałaś do szuflady
I magia, jakby same piszą się wyrazy

Dotknąć nieba Dotykasz chmur

Bezpowrotnie Ucieczka od tego czego się chce

Dotknąć nieba Dotykasz chmur

Dotknąć nieba Dotykasz chmur
Autor zdjęcia: nieznany, licencja CC0

Wiesz czego chcesz, dobrze wiesz, za dobrze
Dlatego nie możesz tego mieć, odwrotnie
Działasz, chociaż myśli mają inne kształty
Gdy idziesz przed siebie, patrzysz
Dotykasz chmur, znów czujesz ten chłód
Chociaż wewnętrzny głos mówi wróć
Zmierz się z tym na realnej płaszczyźnie
Ale nie odwracalne są warianty wszystkie
Chcesz istnieć, teraz, w swoim świecie wyimaginowanym
Czujesz wolność, a nie niezrealizowane plany
Więc płyniesz, biegniesz na przełaj
Upadasz, wstajesz, dalej biegniesz, teraz
Jesteś silniejsza, nigdy taka nie byłaś
Ale to tylko myśli, teraz wypływasz
Łapiesz oddech, spokój gromadzisz
Masz tę siłę, żeby się przeciwstawić
Ale komu, już nie prowadzisz walki
Już się nie boisz, na odbicie patrzysz
Jednak czujesz strach, wątpisz
Jest jedna osoba której się boisz, to Ty
Twój umysł, niezmierzone horyzonty
Których nie możesz dzielić, grząski
Czujesz grunt, po którym stąpasz
Jesteś już po kolana, czujesz się mokra
Spocona, chcesz na powrót walczyć
Chcesz pogardy, chcesz wszystkiego a nie namiastki

Dotknąć nieba Dotykasz chmur
autor zdjęcia: nieznany, licencja CC0

Widzisz to teraz, piszesz słowa
Wypełnia je życie, a nie bojaźń
Wypełnia je pewność ponad wszystko
Składowa końcowa, upajasz się myślą
Realizmem życia, kontrolujesz przebieg
Czasu gdzie jeszcze jego nie ma, bierzesz
Wszystko co tylko możesz dostać
Ale wiesz dobrze, że to nie będzie do końca
Bo będą nowe płaszczyzny życia, myśli
Chcesz być już, ale jest już po wszystkim