Na środku patio część 7 Zakochanie

Zakochanie

By Mark Asthoff m
Autor zdjęcia: Mark Asthoff

 

..dotykasz myśli

Jesteś tak daleko jak ktoś bliski
Jesteś tak blisko jego, dotykasz, czujesz
Spójność myśli, rozkładasz skrzydła fruniesz
Dalej, wyżej, jesteś wilgotna, mokra
Ale to jest namiastka, teraz spoglądasz
W głąb siebie, czujesz siebie namacalnie
Swoją materie i to wszystko więcej realnie
Co twój umysł jest w stanie stworzyć
I jak drogi się zejdą, jak to się potoczy
Nie wiesz, jednak chcesz i to Cię przeraża
Twój umysł zaczyna sytuacje stwarzać
I znowu budzisz się w swoim pokoju
Myślisz, nawet to już było i znowu
Sięgasz po wodę, nie dopitą kawę
Zapalasz papierosa i kładziesz się dalej

Autor Zdjęcia: Michael Baird
Autor Zdjęcia: Michael Baird

Znowu masz to uczucie, znowu jest ono tak wyraźne
Nie możesz nic, a chcesz jeszcze bardziej
Czujesz to wszystko, przeżywasz to od nowa
Każdy aspekt, wszystko budzi się, czy zdołasz
Uwolnić się, po raz kolejny wszystko życia nabiera
Fontanny cię skrapiają, niebo się zmienia
Kolorytem się pokrywa, jesteś coraz bliżej
Ciało masz coraz bardziej mokre, nagle słyszysz cisze
Wiesz co teraz będzie, drętwieje Ci ciało
Na samą tę myśl, jednak nie jest tak samo
Na niebie nadal rozciąga się czerwień
Nic się nie zmienia, chcesz więcej, wyciągasz ręce
Chcesz zatrzymać w nich, chcesz żyć
Chcesz tak bardzo, żeby nie stało się nic
Nic złego, nagle słyszysz grzmot, i pierwsze krople
Czujesz że myślą zmieniłaś bieg, trajektorie
Nieba, ruchu chmur, wpłynęłaś na czas
Teraz delektujesz się, jak każda kropla kapie na twarz

Autor Zdjęcia: David Marcu
Autor Zdjęcia: David Marcu

Wiesz już dobrze, że nic złego się nie stanie
Wiesz to intuicyjnie, chociaż niebo jest już czarne
Coraz bardziej pada, a Ty tańczysz teraz
Uspokojenie które Cię owijało, właśnie go uniknęłaś
Teraz to widzisz, nie ważny jest kolor nieba
Kolejny błysk, teraz się otwierasz
Zdejmujesz uprząż, czujesz to tak mocno
Już to widziałaś, lecz w niepamięć to poszło
Patrzysz, niebo coraz bardziej się oświetla
Kolejny grzmot, chwila zawahania, ucieczka
Jednak nie, dalej obserwujesz, tańczysz w ulewie
Nagle piorun trafia, przeszywa Ciebie
I zostawia na środku patio..

Autor Zdjęcia: Jake Hills
Autor Zdjęcia: Jake Hills

 

Ostatni wers nawiązanie do: Gra w klasy, Julio Cortázar

To co wielu ludzi nazywa kochaniem polega na wybieraniu jakiejś kobiety i ożenieniu się z nią. Wybierają ją! Przysięgam ci, sam widziałem. Tak jakby w miłości mogło się wybierać, tak jakby to nie był piorun który strzela w ciebie i zostawia cię zwęglonego na środku patio. Powiedzą, że wybierają bo je kochają, ja myślę że jest na odwrót. Nie wybiera się Beatrycze! Nie wybiera się Julii! Nie wybierasz ulewy, która zmoczy cię do suchej nitki gdy wracasz z koncertu.

 

Na środku patio część 5 Powrót życia

poezja erotyczna
Autor zdjęcia: Kelly Sikkema

 

Jest pustka, jak by dopiero miało się zacząć,
czujesz napięcie jednocześnie spokój wokół patrząc.
Wiesz, czujesz to podświadomie gdzieś w głębi,
że za chwile życiem to się napełni.
Czekasz, zresztą nic innego nie możesz zrobić,
fontanny powinny się już włączyć, słońce powinno wschodzić.
Czujesz napięcie, przed chwilą, chwila,
czujesz swoje tętno, przyśpieszony oddech, w żyłach
krew. I nagle, jakiś głos nabrzmiewa coraz bardziej,
jednak uspokaja cię, łapiesz spokojny oddech.
Słyszysz słowa, widzisz ich kontury,
czujesz ich ciepło, słyszysz głos co do ciebie mówi.
Gdzieś do głębi, do najgłębszej części,
w tym momencie powiew wiatru dotyka twoje piersi.
I widzisz jak słońce wschodzić zaczyna,
czujesz wilgoć w powietrzu, prędkość ruchu, klimat.
Fontanny czujesz jak Cię skrapiają,
zaczynasz słyszeć muzykę gdzieś w tle graną.
Na niebo nakłada się kolor czerwieni rozciągając,
jesteś coraz bliżej, coraz bardziej mokre masz ciało.

erotyzm

Na środku patio część 4 Zabawa koncepcją

 

 

sunr

 

Wertujesz w innych dziedzinach, głębiej coraz
Widzisz inne nazewnictwo, ale już pora
Do snu, bo już promienie słońca
Zaczynają wpadać przez lekkie rozwarcie okna
Widzisz jak wiedza zaczyna się pokrywać
Widzisz jej więcej, mija rozdarcie, zasypiasz
Ale jeszcze jesteś świadoma, gdzieś w pół śnie
Natłok myśli, zmienił koncept, wiersz
Widzisz dokładnie, na ile tak można
Ogranicza umysł, sprawa prosta

Na środku patio część 3 W oparciu

 

nieprzenikniona euforia
autor zdjęcia: Leah Tardivel

Teraz piszesz w oparciu, już wkładasz do szuflady
Dzień za dniem same piszą się wyrazy
Na skrawkach, na marginesach w notesach
Zaciskasz zęby, zamykasz oczy, teraz
Spokój, nieprzenikniona euforia
Właśnie tam widzisz miejsca, tam spotkasz
Zaciskasz powieki i czujesz drżenie, zmianę
Że to nie ogłupienie, że jest coś dalej
Głębiej, patrzysz na niebo wracają gołębie
Patrzysz, jest pięknie, pętle, wiersze
Płyną, prozą zapełniają się strony
Myśl za myślą, zegar wyłączony
Czujesz ten szmer za oknem, wyłącznie
Lekkie rozwarcie, z kranu kapią krople
I to już nie jest euforia jak u świadków jehowy
Zmysły masz wyczulone, ale już jest po tym
I tylko rozdarcie, i po co ta cała wiedza
Palcami krążysz, i zaczynasz uciekać
Meta staje się startem, myśli uparte
Wzbraniasz się głębiej, drzesz kartkę
Bierzesz marker, ale go nie odkręcasz
Już odkręcasz i zakreślasz, zakreślasz

 

czary langoriery

Na środku patio część 2 Czary

czary langoriery
źródło zdjęcia: walltape.tumblr.com

 

Łza odrywa się od powieki, leci
Palcem wskazującym przecierasz powieki
Czujesz to wszystkimi zmysłami
Ciepło w podbrzuszu, pstryk czary
Budzisz się raptem zalana potem
Sięgasz po w szklance wodę
odkładasz ją, szukasz zapalniczki
już masz ją, już po wszystkim
Myślisz, to było takie wyraźne, jasne
Czemu nic nie mogłam zrobić, może zasnę
Jeszcze, muszę się wyspać, nie chce
zresztą to tylko sen *powieki* i znowu jesteś
Jest pustka jakby dopiero miało się zacząć
….
(ostatni wers nawiązanie do filmu langoriery ekranizacja na podstawie Stephen King Czwarta po północy)

 

płatki róż poezja erotyczna

Na środku patio część 1

płatki róż poezja erotyczna
źródło zdjęcia: www.cirqls.com

Fontanny, palmy, stoisz na środku patio,
patrzysz wokół, migawki, jest jasno,
i tylko kadry wyrzucają ten obraz,
czujesz esencje, że to teraz Cię spotka.
Chcesz tego, ale stoisz tylko,
jak unieruchomiona maszyna, a wszystko jest tak blisko.
Chcesz czuć, szczyptę krwi, poczuć ten puls,
patrzysz na przenikający błękit wycierając kąciki ust.
Spoglądasz w dół, na płatki róż, na dnie w fontannie,
chcesz coraz bardziej.

…łza odrywa się od powieki, leci…

Ale wiesz jak Cię potraktował, ostatnie zbliżenie,
ale chcesz bardziej, nie tego, nie wiesz.
Stoisz, analizujesz, chcesz wyrzucić to z siebie.
Chciałabyś przegadać, przemilczeć, wiedzieć – co myśli,
i czy milczysz, milczeć jak na początku, teraz usta zwilżysz.

Myśl, słowa zostawiają ruiny,
ale analizujesz, kontemplujesz wokół przyczyny.
Dzień za dniem, nie otworzysz tej furtki,
gołębie poleciały, benzing uruchomiony, skutki.
Następstwa, lecisz po bandzie, niby poprawnie,
ale chcesz tej krwi, pobudzić wyobraźnię.